Bohaterowie Opowiadań

Po pierwsze - na tym blogspocie nie będą TYLKO OPOWIADANIA, bo nie taki był mój zamysł kiedy tworzyłam blogspota.
Po drugie, jedno z opowiadań, to pierwsze które pisałam, NIE BYŁO o GUNS'N ROSES.
Ono było o moim dawnym zespole, który wzorował się nieco na Gunsach, a jego członkowie niekiedy przypominają członków Gunsów, haha.

Wypadałoby pokazać czy słusznie robię nazywając poszczególne osoby  członkami Guns N' Roses, ale cicho.


Patrice White [autorka] jako Duff:



W prawdziwym życiu gra na basie, dziwnie wygląda, kocha swoich przyjaciół, kocha wszelkiego rodzaju imprezy i spotkania. Marzy o karierze muzycznej i wyjeździe do L.A. bądź Nashville z Hudsonem. Zakochana głównie w Jacku White i Alison Mosshart - ich twórczością kieruje się w życiu, natomiast zarażona przez swojego przyjaciela miłością do Guns N' Roses odkryła że ich przeszłość bardziej odpowiada jej naturze niż jej głównych idoli (stąd ten blog).



Mikołaj, jako Hudson:




Na co dzień najmłodszy z zespołu (hahahaha <3) czyli zespołowa maskotka, zdolny młody gitarzysta grający od 3 lat, ciągnący za sobą - oprócz kabla do gitary - długi sznur fanek. Guns N' Roses i Metallica to jego rodzina, a gitara to jego najbardziej wyrozumiała dziewczyna/żona/matka, whatever.
Tak, na tym zdjęciu Slash został lustrzanie odbity i stąd wygląda jak upośledzony <3




Caroline jako Izzy:



Po pierwsze zabijesz mnie za to zdjęcie, Caroline, wiem, ale też cię bardzo bardzo kocham!
Caroline śpiewa i przyjaźni się z Duffem (Patrice) z którą chodzi do klasy :D Dodatkowo gra na gitarze, to znaczy uczy się grać. Słucha ogólnie wszystkiego co rock-metalowe, głównie Nirvany, Gunsów i innych takich. Jej ulubione słowo to "nie."




Jagoda jako Axl:




Jagoda gra na gitarze i skrzypcach! Zajmuje się rozsiewaniem wesołej atmosfery i wydawaniem dziwnych dźwięków. Chodzi do klasy z Duffem i Izzym. Fanka Gunsów, rzecz jasna ;d 




AKTUALNE OPOWIADANIE JEST O GUNS 'N ROSES. 

No prawie jest. Bo tak jakby... no tak jakby jest i nie jest. Bo jako Duff występuję w nim JA, a jako Slash, Hudson, aczkolwiek to że Slashem będzie akurat on, nie zrobi praktycznie żadnej różnicy w tym opowiadaniu. Wiem, czego to ludzie nie wymyślą, czekam na hejty? hahhaha.  Ale głównie to opowiadanie jest zrobione na zlecenie samego Hudsona i reszty moich przyjaciół widzących w tym sens, więc tych co sensu nie widzą, po prostu mogę grzecznie wyprosić, bo nikt nie każe im tego czytać :)
Z góry bardzo was przepraszam za to że przyrównuję Duffa do kobiety i uosabiam się z jego zdjęciami i w ogóle, jednym słowem to zrobiłam z niego panienkę, ale będę starała się opisać to wszystko najlepiej jak umiem, obiecuję.





Slash + Duff = Sluff



~*~












To jest Duff. Duff jest emigrantką z Polski. Na początku wszędzie podawała się jako Patrice White, ale gdy wyjechała wraz z swoim przyjacielem do L.A., zmieniła imię i nazwisko na Duff McKagan. Duff od kilku lat gra na basie i jest w tym całkowicie niezła. Kilka lat temu poznała również Hudsona, swojego najlepszego przyjaciela, który szybko stał się dla niej kimś więcej, ale brnąc dalej przez życie stali się sobie bliscy bardziej jak rodzeństwo niż przykładowa para. Razem z nim wymyśliła sobie że wyjadą do Californi aby założyć zespół. Oczywiście im się udało. Będąc w L.A. szybko zaklimatyzowała się w nowym miejscu, poznała dwóch chłopaków którzy grali na scenie w barze - Axla i Izzyego i których przekonała do stworzenia zespołu razem z nią i Hudsonem. Mniej więcej tak powstało Guns N' Roses w moim wydaniu.












To jest Saul. Hudson. Po prostu Slash. Swojego dawnego imienia i nazwiska nie zażyczył sobie podać. Emigrant, razem z przyjaciółką zrobili na złość swoim rodzinom i tak jak obiecywali, wyjechali zaraz po tym jak Saul ukończył nieco ponad 18 lat. Gitarzysta, od dawna gra na gitarze, a do tego jak dobrze. Miał się o tym wkrótce dowiedzieć świat. No i dowiedział. Slash stał się wkrótce swego rodzaju ikoną muzyki. A wszystko dzięki swojej wspaniałej Duff, którą tak naprawdę to uwielbia nad życie, a która dała mu możliwość do stworzenia zespołu, który tak odmienił pojęcie rock n' rolla.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz