czwartek, 9 sierpnia 2012

The Day That Never Comes



Witam, powracam z jakimś niebanalnym (A JEDNAK!) planem napisania czegoś w postaci wpisu z bezsensownymi obrazkami do których żywię sentyment bo niebezpodstawnie wzięły się na moim tumblrze >klik<

Ogólnie to siedzę tu już od 10:30 i uśmiech mi z ryja nie schodzi bo siedze i sucham i pacze na Metallicę.
Właściwie to dzięki Mikołajowi odkryłam matczyną miłość do ich darcia mordy (w końcu, po prawie roku, ta muzyka zaczęła do mnie przemawiać, hmm) 
Z resztą kto by tam nie lubił solówek Kirka, on jest taki seksowny, xoxoxo





Lol, ale on był kiedyś słodki. Niestety wszyscy się starzeją, niczym Axl który już swoim wyglądem zdążył odstraszyć mnie na tyle, że nie słuchałam żadnej piosenki z Chinese Democracy.



Kiedyś 


Teraz.
(japierdolę)


No więc sobie tak siedzę i romansuję z Metallicą i moimi jakże bliskimi zespołami jak The White Stripes, The Dead Weather czy The Kills, o których mam zwyczaj wspominać w każdym wpisie o ile się nie mylę, robaczki. To nie moja wina że jak ich słucham to dzieję się ze mną coś złego i takie tam. A widząc Jacka Whitea gdziekolwiek.... To...


... tak jednym słowem.


Miałam ostatnio fazę i zastanawiałam się, gdzie ja mogę w Polsce dostać takie złote buty jak miała Alison, tzn nie żebym miała zerowe poparcie rodziny w tej sprawie, w sensie sprawie kupna, bo według każdej jednej jednostki, one są fatalne. Problem w tym że ja mam takiego samego pierdolca na punkcie butów Alison jak ja sama chociażby na punkcie okularów przeciwsłonecznych. Nie moja wina że chwytają za serce, zresztą wszystkie jej buty chwytają, ale te złote to już wyjątkowo *_____*







Na szczęście sama stałam się właścicielką podobnych, w nieco bardziej stonowanym kolorze jakim jest czarny, które wyglądają dokładnie tak:


... więc nie jest źle, bo moje stare kowbojki po Open'erze wyglądają jak wyjęte z gnojownika, lol


Tyle o butach  i o muzyce która za mnie mówi.
Wczoraj miałam dobry dzień.
Spotkałam się z przyjaciółkami (heh) i jak to gÓpie nastolatki udałyśmy się do galerii.
Ja tam za chodzeniem na zakupy nie przepadam, nienawidzę zakupów, chyba że idę sama i wiem czego szukam i czego chcę.
Co prawda wczorajszy wypad nie tyczył się kupowania ciuchów, ale słodziachnych, np. całych różowych w pieski siedzące w wafelku od loda (Aisha.... :D) zeszytów na nowy rok szkolny, no nie, jeszcze tylko miesiąc.
W każdym razie po słodkim dniu niczym z serialu nastąpił wieczór na piaskach, z dziewczętami i dwoma uroczymi chuopcami, toczyły się dziwne tematy, które można jakoś tak sprecyzować do


... tego,


heh, zabawnie prawda?
Dalej, bez Aishy, wyruszyliśmy do centrum rozrywki dzisiejszej młodzieży miasta Ostrów czyli - na Amfi.
Szybkie szlugi, ajć jak my to lubimy, ajć ajć ajć so much fun x38587837
Odprowadzenie Barbry, moje przedmioty o dziwnych zakończeniach, Ozzy już miał wizję dzisiejszego wieczoru, bo


... niestety, no i co teraz, trzeba będzie się lepiej ukrywać, fuck


Za to w domu czekały na mnie placky ziemniaczane, jak ja to lubię, usiadłam, wpierdzieliłam cały talerz, a matka pizga. Pizga i pizga a ja nie wiem o co chodzi. Drę się na nią że to nie w porządku, że co ona sobie myśli i takie tam, a ta nic, kazała mi zjeść do końca i powiedzieć jak wrażenia.

Mama: - I co?
Ja: - Zwyczajne placki ziemniaczane, bardzo dobre, takie jakieś grubsze wyszły niż zwykle.
Mama: - Hahaha
Ja: - Co?!
Mama: - Hahahaha
Ja: - Hahahahah
Mama: - Hahahahahahaha
Ja: - Hahahahahahahahahahhaah NIE.
Mama: - Co?
Ja: - O co ci chodzi?
Mama: - Bo to był placek z CUKINII
Ja: O.O

Jak się na nią wkurwiłam, że mnie okłamała, że śmiała powiedzieć że to moje ulubione placki ziemniaczane a to były jakieś jebane placki z cukinii, no TAK MNIE OKŁAMAĆ, zaczęłam ją gonić po domu i jej grozić ze słowami:


.... ale niestety mama już wcześniej tellła liea więc moje wrzaski nic na nią nie działały.

Przykra historia, WIEM.
Nie lubię jak ktoś mnie kłamie w sprawach kulinarnych tylko po to, żebym spróbowała czegoś, czego ze świadomością CO TO, nigdy bym nie spróbowała.
Ahh.


A dzisiaj, cóż, brak planów, pogoda kiepska.
Mam jednak nadzieję że mój mały M. do mnie zadzwoni z Nowiną Dnia że mogę się z nim spotkać i pójdziemy poczillować na piachy ohhhhh 

A jak to się już stanie, to mój humor będzie wyglądał mniej więcej tak:









Heheh, JA TEŻ PIZGAM! 
KOCHAM DODAWAĆ NAJDURNIEJSZE NOTKI NA ŚWIECIE !!!!!
KOCHAM WAS I WY MNIE KOCHACIE !!!!




Dobra, spadam zrobić z sobą coś porządnego, bo to już 14, zbliża się TA GODZINA.
Ahahahahaha jak ja to kocham
Ahahahahaha a następny tydzień będzie w chuj imprezowy !!!!
Ahahahhaha idę na fajkę!!!



Jackie Bóg Najseksowniejszy Z Tą Fajką W Ryju Kiedy Ustawia Mikrofon



DOBRA, WYGRALIŚCIE, ŻEGNAM :*







2 komentarze: