To takie dziwne, wracać do rzeczy, które uważało się za definitywnie skończone.
Bo po co wracać.
Tak szczerze, to z nudów i z chęci zajęcia się czymś pożytecznym, czymś twórczym i kreatywnym.
W moim życiu zdarzyło się tak cholernie dużo od czasu ostatniego posta, tzn większość postów i tak pokasowałam, nie mam do nich sentymentu i nie sądzę, że były zbyt błyskotliwe.
OPEN'ER
4 lipca spełniło się jedno z moich marzeń.
Widziałam The Kills na żywo, stałam tam pod sceną, śpiewałam, skakałam i płakałam jak dziecko.
To wszystko jest takie piękne.
To znaczy było.
Open'er zaliczam do 4 najpiękniejszych dni mojego życia.
Pomimo błota, deszczu i braku dostępu do pryszniców :d
Namioty, leniwe poranki, wieczorne koncerty, browary i papierosy, szlajanie się po Opku do pierwszej - trzeciej w nocy, ci ludzie, ci wykonawcy, TEN KLIMAT, to jest coś, czego nigdy nie zapomnę i na pewno to miejsce będę odwiedzała już co rok, pomimo swojej ceny (410 zł bilet z polem namiotowym na 4 dni).
Dam wam trochę zdjęć, a jakże:
Deszczowo w drodze :)
Openerowo Polankowo

Nasze Turbo-Faki <3
Tajskie żarcie :3
Czary - Komary
<3
Me + B. + A.
Najlepsza mrożona kawa za 2 talony
A to ja jako Duff w Fashion Tencie :D
Talent Stage
Leniwie
Mumford & Sons
Ja ;>
+ jakieś foty z The Kills
HOLIDAYS
Oprócz Open'era to reszta wakacji mija leniwie.
Większość czasu spędzam z moimi dwoma przyjaciółmi, czy tego chcę czy nie chcę :D
Z resztą ekipy widuję się znacznie rzadziej, z racji moich wyjazdów, ich wyjazdów, niedogodności w terminach i innych takich tam...
Cóż, najbliższy poniedziałek temu zaradzi ;)
Dzień Ojca
Selfowe
Na rockowo
B.
Słowacja 2012
Slowacja 2012
Piaski <3
Suit foteczky z P. :D
Niebo w klatce
Gitara M.
Nasze kakaułka <3
M.
Wszystko jest jak być powinno, prawie.
Tylko imprez brakuje ;c
B. NAKURWIAJ Z DZIAŁKÓWKĄ !!
Nowa klasa też ujdzie.
Kilka osób już zostało obdarowanych moją sympatią, jakie to miłe.
Zobaczymy jak to będzie.
A już drugi miesiąc wakacji.
Spadam na fajkę
Dw































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz