Wróciłam.
No to tego, mleko.
Miałam wenę, teraz nie wiem co pisać.
Życie mija mi na byciu cwelem i marudzeniu że nic mi się nie udaje.
W zasadzie to prawda, ale chciałabym żeby ten wpis jak każdy tutaj był trochę bardziej funny niż gdziekolwiek indziej gdzie mam możliwość wylewania swoich derpiastych przemyśleń na komputer.
Hehe.
No więc, siedzę, wpierdalam ciastka, słucham Metalki i obmyślam plan jak wciąż na nowo udupiać kuzynkę która nie wiem za jakie grzechy przyjechała na ferie, takie gówno w pierwszej klasie co drze sie na cały dom że pomalowała kucyka na różowo, albo ucieka przede mną, bo już 3 razy leżała ryjem w podłodze jak koło mnie przechodziła (ah te moje nogi) a wczoraj wieczorem spała jak zabita bo zamiast tabletki na kaszel nafaszerowałam ją melatoniną, mmmm ^^
hahah, także tego, różowy mózg popierdala właśnie naskarżyć że rzuciłam w nią ciastkiem mówiąc że to Złośliwa Choinka :D
Do rzeczy.
Odkąd pisałam tu ostatni raz, niezdrowo wiele się zmieniło.
Mam nowego kota którego nie lubię, bo Wacław zaginął w akcji na śmierć i życie, oddałam mu hołd, minuta ciszy i inne takie, a teraz moje życie wróciło do normy i zaczynam, tzn już od prawie 3 miesięcy zaczynam, zaprzyjaźniać się z Tościsławą, która jest kotem, więc nie wiem dlaczego nazywa się Tosia.
Ogólnie to ma galaxy oczy:
... i da się, naprawdę da się z nią w miarę pogadać i porobić z nią sweet focie:
... a nawet ma poczucie humoru, gdy się ją obudzi, albo przeszkodzi jej się gdy sra do kuwety!
Więc sobie tak z Tośćkiem żyjemy, nie lubimy się, drapiemy, fukamy a potem ze zmęczenia zasypiamy a potem gonię ją z preparatem na wszy i pchły .____.
Tyle o kocie, bo jeszcze tyle ciekawych rzeczy mam zamiar powiedzieć.
Co jeszcze?
W lutym, czyli już niedługo, dokładnie 13-tego lutego jadę sobie do Katowic na Slasha
w co nie mogę uwierzyć że zobaczę tego jebanego kudłacza na jebane oczy <3
... tak, to ja <33
Jesu, nie wyobrażam sobie, a jak mi zagra solówkę ze Sweet Childa to chyba UMRE, UMREEEE CHUJE MUJE DZIKIE WĘŻEEE <333
Srające koty na pustyni, staniki na scenę, nadchodzimy (z moim Mikołajem, Nowakiem, Karolinkiem i INNYMI.) hhahahaha człowiek skurwiel.
mrau, do zobaczenia w Spodku <3
. . .
Ogólnie to prowadzę "życie na przypale".
Jestem taka śmieszna bo nie boję się nawet palenia przez okno w swoim pokoju co kończy się opierdolem życia i innymi takimi, ale jest klawo, szczególnie domówka z Karolinciakiem wczoraj która mniej więcej skończyła sie tak:
... wiem, mam wyjść, ale knur w kieszeni i Tutenhamon to dla mnie za dużo hahahaha.
:D :D:D :D:D: D: :D: D: D:D:
Ruszyło jedno z moich marzeń - z e s p ó ł
Ogólnie mamy problemy wszyscy, sami ze sobą, bo są w tym zespole sami psychopaci, downy, despoci i zgryźliwi hahahahah
Dlatego jeszcze nic nam nigdy dobrze nie wyszło, nic nie osiągnęliśmy a próby są rzadziej niż wychodzę z domu (taki żart, ale prawie).
psychopata
despota
zgryźliwiec
down
także omcia wiadomcia, chujowo! :D
ps, nie, kłamałam, jest zajebiście, dla mnie to naprawdę spełnienie marzeń, nawet w takiej postaci jak jest teraz.
Bardzo love pomimo nienormalności <333
tak się nienawidzimy
tak udaję że umiem
prawie pełen skład debili
stare próbowe :>
szef
nasze dzieło
LUBIĘ
moje maleństwo
to nam się udało, hehehe
No to tyle o zespole.
Mam ostatni dzień ferii, taki prawdziwy, bo ogolnie jest piątek i przede mną weekend.
To były chujowe ferie.
Chujowe, ale przez jeden dzień było tak w chuj fajnie.
Robiłam wszystko żeby jak najwięcej czasu spędzić z przyjaciółmi.
Ps. kocham sweet focie:
# z Ajszą
# z Hudsonem
# z Karolinką
# z Marją
# z Barbrą
Hehehe.
Jestem ostatnio jakaś nieporadna, nie wiem, wszystko mi leci z łap
muszę tyyyyyleee rzeczy zrobić....
nie ważne.
Chcę już Open'era, może Jackie przyjedzie.
Będzie Arctic Monkeys i Alex, czujecie tooooo ?!
<333
Blur, i QOTSA i Maria Peszek i Tame Impala i nawet Rihanna, ahaaaaa ;o
...
Wczoraj oglądałam przez 2 godziny żubry, jakie to jest w chuj wciągajace xD
Ale przyszły dziki i zrobiły rozrubę, co za emocje były, boże, przyszedł też jeleń i zakurwił rogami na dziki, przegonił je ale potem przez 15 minut nic nie przychodziło, a w końcu znowu przyszły dziki.
POLECAM NA NUDĘ, PATRICE WHITE:
puszcza Bialowieska >>>
nadleśnictwo Strzałowo >>>
... tak było !!! ;c
Tymczasem wiesz Paul, nie martw się.
Kiedyś jej wyjebię, ale jeszcze nie dzisiaj.
Miałam sen.
A ty sam jej się nie obawiaj bo jest za mała na fikanie.
hahaha nudzi mi się
Nooo.
Chyba kończę bo THIS POST GAVE MA A CANCER.
ps. KOCHAM STAREGO SPIDERMANA, KOCHAM GO TAK W CHUJ BARDZO <3
IDE SOBIE BO MNIE RÓŻOWE MONSTRUM GRYZIE W NOGĘ CO SIĘ ŹLE SKOŃCZY
PRZYDUPASY
:*



































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz